Po srebrzystej stronie lustra

13 Marzec 2012

Bieganie 01/2012

Filed under: Czasopisma — by Oranea @ 14:04

Znane u nas pismo o bieganiu o jednoznacznym tytule “Bieganie” (drugim równie dużym, ale utrzymanym w innym stylu jest “Runner’s World” oparte na amerykańskiej licencji) wraz z nowym rokiem odświeżyło swoją szatę graficzną. Stara makieta, chociaż sprawdzała się przez wiele lat, była już trochę “przyciężkawa” i chociaż jest to pismo specjalistyczne i nie potrzebuje mieć wodotrysków, to jednak trochę zmian każdemu wychodzi na dobre.

Nie inaczej jest z “Bieganiem”, którego pierwszy tegoroczny numer jest numerem wiązanym na miesiące styczeń/luty. Jest to jednak tylko jednorazowy przypadek, bo w stopce redakcyjnej wciąż widnieje napis “miesięcznik”. Jak pisze sam RedNacz we wstępniaku, mamy sporo zmian, przede wszystkim cenową i objętościową (100 stron). Również papier zmieniono na bardziej elegancki i przede wszystkim dodano dział o triathlonie.

Muszę przyznać, że potrzeba chwili, żeby przywyknąć do nowego wyglądu pisma, tym bardziej, że i w treści zaszły delikatne zmiany – pismo ma teraz trafić do szerszej publiczności, szczególnie do tych, którzy dopiero stawiają swoje pierwsze kroki w bieganiu. Pismo czyta się przyjemniej, pomaga w tym również bardziej przestrzenna makieta i zmieniona czcionka. Pismo stało się wyraźnie nowocześniejsze i myślę, że to krok w dobrym kierunku. Przy tym “Bieganie” wciąż stawia na formułę, którą opracowało samodzielnie w swojej historii, nie próbując kopiować “Runner’s World” (co się chwali). Myślę, że teraz jest to pismo bardziej widoczne i sporo osób po nie sięgnie, choćby i z ciekawości – uważam, że warto, jeśli tylko jest się zainteresowanym tym “najprostszym” ze sportów. :)

W tej chwili można już kupić w kioskach numer marcowy. :)

21 Styczeń 2012

Książki – Magazyn do czytania 01/2011

Filed under: Czasopisma — by Oranea @ 22:21

Nowy magazyn Agory pojawił się na rynku w lipcu 2011 roku. Od pół roku ma się całkiem dobrze, co dwa miesiące pokazuje się w kioskach nowy numer. Do tej chwili czytelnicy mogli zakupić 3 numery, czekamy na czwarty.

Forma czasopisma może nie być uznana za atrakcyjną. Pismo jest duże i szerokie, nie ma mowy o kredowym papierze, okładka (poza olbrzymim napisem “KSIĄŻKI” i znakomitym pomysłem na szkic twarzy) nie wzbudza wielkiej uwagi. Ale jest to jednak tytuł wyjątkowo godny zainteresowania. Przede wszystkim mamy w nim bardzo dużo tekstu – ponad 70 stron artykułów o książkach, intrygujących wywiadów i recenzji. Wszystko jest w kolorze (na szorstkim papierze kolory nie są zbyt intensywne), ale najważniejszy jest przede wszystkim tekst, pisany przy tym drobną czcionką, żeby więcej się zmieściło. Bo tak, jak mówi podtytuł jest to magazyn do czytania, a nie do oglądania.

Na rynku są pisma literacki i o książkach, ale niekoniecznie tego rodzaju. Mamy oczywiście “Nowe Książki”, ale jednak “Książki” Agory idą w troszkę innym kierunku. Znajdzie się tutaj miejsce nie tylko na zwykłe pisanie co jest fajne, a co niefajne, ale przede wszystkim na głębszą analizę lektury, nierzadko też analizę pewnych zjawisk na przykładzie pewnych konkretnych tytułów, jak również na inspirującą rozmowę z twórcami, a także kilka słów o najpopularniejszych serialach telewizyjnych. Absolutnie znakomitym pomysłem jest obszerny dział “50 książek które czyta świat”. Jest to zbiór krótkich opisów książek (skrótowość jest wymagana ograniczonym miejscem, ale chodzi też bardziej o pewien przekrój trendów światowych), które są popularne (i godne uwagi) na rynkach innych niż polski (w Ameryce Łacińskiej, Francji, Hiszpanii, Japonii, Niemczech, Rosji, Włoszech, USA i Wielkiej Brytanii). To daje czytelnikom szersze pojęcie o tym, co dzieje się w literaturze światowej, i co też może niebawem pojawić się u nas.

“Książki” dostarczają dużo materiału do lektury, potrafią wciągnąć i zaintrygować. Myślę więc, że jest to tytuł naprawdę bardzo godny uwagi. Tym bardziej, że pismo jest robione z doświadczeniem i pomysłem, nie jest żadnym próbowaniem pewnych rozwiązań, ale ma już konkretną formę, którą Agora dokładnie obmyśliła. Nie wszystkim może się ta forma spodobać, ale nie umniejsza to wartości samego tytułu. Mnie się podoba – niecierpliwie czekam na numer 4.

Następna strona »

Theme: Toni. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.