Tagi

, , , ,

Nie myślałam, że jeszcze wrócę do tego miesięcznika. Czasami jednak taki powrót po latach jest niezwykle intrygujący – widzimy wiele zmian i możemy porównać czy zmiany te nam odpowiadają.

Jak już pisałam przy miesięczniku „Sens„, z „Charakterami” miałam dawniej regularną styczność. W tamtych czasach (a już naprawdę ładnych parę lat minęło) pismo miało skromniejsze rozmiary – miało przede wszystkim mniej stron, chociaż pod względem zawartości wielkich zmian nie ma. Jest to pismo psychologów dla psychologów, ale w sposób, który może być interesujący także dla nie-psychologa. W porównaniu z „Sensem” „Charaktery” są bardziej konkretne, „treściwe” i chociaż dobrze się je czyta, to nie jest to takie prześlizgiwanie się po stronach jak w przypadku „Sensu” właśnie.

Tematem przewodnim czerwcowego numeru jest kwestia wagi, cielesności i jedzenia. Ale miejsce jest nie tylko na to. Klejona okładka z kanciastym grzbietem mieści 122 strony lektury. Na początku mamy 6 stron „Psychowieści”, a więc krótkich ciekawostek i nowości ze świata psychologii. Następnie w dziale „Temat” dostajemy duże artykuły skupione wokół tematu okładkowego. Następne części to „Psychologia dla Ciebie”, „Psychologia na świecie”, „Katedra psychologii”, „Psychologia w działaniu”, „…i inne nauki” (poszerzenie horyzontów tematami spoza psychologii) oraz na sam koniec „Konteksty”. Mamy też sporo regularnie publikowanych felietonów, trochę kultury (kilka słów o książkach, muzyce i filmie) i rozrywkową ostatnią stronę.

Z pismem współpracują naprawdę wielkie nazwiska (prof. dr hab. Wiesław Łukaszewski, prof. Tomasz Maruszewski, prof. dr hab. Krystyna Skarżyńska), tradycyjnie swoją stronę ma też Alosza Awdiejew (zrośnięty chyba z pismem na stałe). Ich obecność uwiarygadnia treść, tym bardziej, że czytelnicy na pewno część autorów znają z sal wykładowych. :) Pismo jest wydane ładnie, ale bez szaleństwa. Nie odczułam żeby makieta przeżyła jakąś wielką rewolucję, chociaż na pewno odświeżenie było wyraźne. Jest to pismo tradycyjne, stawiające na zawartość, a nie na wizualne wodotryski.

Czy będę już kupować „Charaktery” częściej? Od czasu do czasu pewnie tak, ale zapewne nieregularnie. Psychologia wciąż jest w zakresie moich zainteresowań, ale już nie tak ścisłych jak jeszcze kilka lat temu. Do „Charakterów” mam w tej chwili duży sentyment, bo jednak poświęciłam 5 lat mojego życia tym właśnie tematom (i nie tylko ja – R. również). Ale nie dajmy się zwariować. :)

Warto też wspomnieć o portalu Charaktery.eu, który powstał wokół pisma. Jest kolorowy, stara się zrzeszać czytelników, ale nie jakoś przesadnie rozbudowany (poradnia „Latarnik”, rozbudowane forum, blogi, kursy on-line), poprawny, raczej stonowany. Wokół „Charakterów” wypączkowały też inne tytuły czasopism: „Style i Charaktery„, „Psychologia dziś” oraz „Psychologia w szkole”.

Reklamy