Tagi

, , ,

Znane u nas pismo o bieganiu o jednoznacznym tytule „Bieganie” (drugim równie dużym, ale utrzymanym w innym stylu jest „Runner’s World” oparte na amerykańskiej licencji) wraz z nowym rokiem odświeżyło swoją szatę graficzną. Stara makieta, chociaż sprawdzała się przez wiele lat, była już trochę „przyciężkawa” i chociaż jest to pismo specjalistyczne i nie potrzebuje mieć wodotrysków, to jednak trochę zmian każdemu wychodzi na dobre.

Nie inaczej jest z „Bieganiem”, którego pierwszy tegoroczny numer jest numerem wiązanym na miesiące styczeń/luty. Jest to jednak tylko jednorazowy przypadek, bo w stopce redakcyjnej wciąż widnieje napis „miesięcznik”. Jak pisze sam RedNacz we wstępniaku, mamy sporo zmian, przede wszystkim cenową i objętościową (100 stron). Również papier zmieniono na bardziej elegancki i przede wszystkim dodano dział o triathlonie.

Muszę przyznać, że potrzeba chwili, żeby przywyknąć do nowego wyglądu pisma, tym bardziej, że i w treści zaszły delikatne zmiany – pismo ma teraz trafić do szerszej publiczności, szczególnie do tych, którzy dopiero stawiają swoje pierwsze kroki w bieganiu. Pismo czyta się przyjemniej, pomaga w tym również bardziej przestrzenna makieta i zmieniona czcionka. Pismo stało się wyraźnie nowocześniejsze i myślę, że to krok w dobrym kierunku. Przy tym „Bieganie” wciąż stawia na formułę, którą opracowało samodzielnie w swojej historii, nie próbując kopiować „Runner’s World” (co się chwali). Myślę, że teraz jest to pismo bardziej widoczne i sporo osób po nie sięgnie, choćby i z ciekawości – uważam, że warto, jeśli tylko jest się zainteresowanym tym „najprostszym” ze sportów. :)

W tej chwili można już kupić w kioskach numer marcowy. :)

Reklamy