Tagi

, , , , , , ,

Stało się, Leonard i Penny są razem. Nareszcie! Ale twórcy niczego im nie ułatwiają. Jak się okazuje przejście po dwóch latach z etapu przyjaźni do związku nie należy do prostych. Sezon ten oferuje jednak kilka innych ciekawych niespodzianek. Przede wszystkim pojawia się Bernadette, dziewczyna Howarda. Jak można było się spodziewać nie jest to zwyczajna dziewczyna – swoją naiwnością i bezpośrednością idealnie wpasowuje się w naszą zróżnicowaną grupę dziwaków. Nie pojawia się w tym sezonie zbyt często, ale zdecydowanie łagodzi obyczaje Howarda.

Sheldona widujemy częściej w dobrym nastroju, chichoczącego w swoim stylu i przede wszystkim żartującego (z tradycyjnym okrzykiem „Bazinga!”). Przy tym w towarzystwie Penny i Leonarda zaczyna zachowywać się jak duże dziecko, a i oni otaczają go opieką momentami rodzicielską, co powoduje wiele zabawnych sytuacji (jak choćby w odcinku 20).

Penny poprzez związek z Leonardem jeszcze bardziej nastraja się na fale naszych mózgowców i coraz mniej jest w niej głupiej blondynki. Zaczyna się nawet interesować tym, czym zawodowo zajmuje się Leonard (a jest to dla niej wyzwanie), jak również jego hobby. Przy okazji sezon ten pozwala na zacieśnienie jej przyjaźni z Sheldonem (odcinki 8 i 10 chociażby). Role tradycyjnej blondi zaczyna przejmować Bernadette, która wydaje się być absolutnie nieprzystosowana do kontaktów społecznych (poprzez swoją niesamowitą wręcz prostolinijność nie bardzo rozumie niuanse w rozmowach, co doprowadza ją czasami do odpowiedzi, które zakrawają na absurd). Razem z Howardem tworzą całkiem ciekawą, zabawną parę, tym bardziej, że jest ona od niego niższa (a Howard jest naprawdę mikrusem). Niestety nie nacieszymy się nią zbyt długo – w niewyjaśnionych okolicznościach młodzi zerwą i przez większość sezonu Howard pojawia się sam (chociaż tym razem bez takich obleśnych tekstów jak dawniej).

Na scenę wejdzie również Wil Wheaton – grający samego siebie odtwórca roli Wesleya Crushera z serialu „Star Trek: Next Generation”. Wheaton nieźle namiesza w naszej gromadce (dotkliwie odczują to w odcinku 19 Penny i Leonard). Mamy też kolejne gościnne występy znanych aktorów kina sci-fi (Katie Sackhoff chociażby i George Takei), co dodaje kolorytu serialowi.

Na szczególną uwagę zasługuje też ostatni odcinek. Pojawienie się Amy daje nam przedsmak tego, jak intrygujący będzie sezon 4. :)

Reklamy