Tagi

, , , , ,

Czy próbowaliście kiedyś kanzashi? Gdy wyszukać w Internecie galerie pod tym hasłem, to można zobaczyć naprawdę cudne ozdoby w kształcie kwiatów wykonane z materiału. Dzięki E. miałam okazję uczestniczyć w króciutkim kursie robienia takich ozdób. Dotąd nawet nie wiedziałam, że to się tak nazywa…

Od razu powiem, że to bardzo wciąga i pozwala się niesamowicie zrelaksować – w trakcie zszywania i klejenia nie bardzo jest czas na myślenie o innych rzeczach. Może trochę frustrować, że nie od razu wychodzi nam tak, jakbyśmy chcieli, ale ćwiczenia czynią mistrza. Mój pierwszy kwiatek wyszedł co najmniej dziwacznie, ale doświadczenie uczy z jakimi materiałami jest najlepiej pracować, co wygląda najładniej itd. Myślę, że warto tego spróbować. Trzeba się tylko liczyć z tym, że godziny mijają przy tym zajęciu błyskawicznie. ;)

Reklamy