Tagi

, , , ,

Po magazynie o literaturze („Książki„) i o podróżach („Kontynenty„) nadszedł czas na magazyn o filmach wydawnictwa Agora. Pojawił się na rynku w marcu, a już doczekaliśmy się numeru drugiego. Czy tytuł wart jest zainteresowania? Zajrzyjmy do środka.

Za niecałe 10zł (9,99zł dokładnie) dostajemy 100 stron o filmach i serialach. Okładka jest błyszcząca, papier dobry, zdjęć w środku dużo, więc chociaż mamy też sporo do czytania, to jednak nie jest tego tyle co w „Książkach”. Pismo jest dostępne w wersji z filmem (droższej), albo bez – można więc sobie wybrać co wolimy.

Do pisma pisze wiele znanych osobistości – jak choćby Łukasz Orbitowski czy Jacek Dukaj (z poletka fantastycznego), czy Jacek Hugo-Bader, Ignacy Karpowicz, Marek Raczkowski, Mariusz Szczygieł i Tadeusz Sobolewski. Wbrew tytułowi sporo miejsca poświęcono serialom, które teraz uprawiają prawdziwe „wielkie kino” w przeciwieństwie do rozdmuchanych efektami specjalnymi, kinowych bajek produkowanych przez wielkie wytwórnie. Na szczęście jednak temat seriali nie kradnie całej przestrzeni (w końcu film to temat bardzo szeroki). I tak możemy poczytać nie tylko o „Avengersach” i innych premierach kinowych, ale i o premierach na DVD, filmowym kanonie (wielkie kino sprzed lat), dokumencie („Chwała dziwkom” i Projekt Nim”) oraz właśnie o serialach. A o serialach można pisać długo i namiętnie, bo jest ich na rynku coraz więcej, ich fabuły są coraz odważniejsze, pomysły coraz ciekawsze a i grono fanów coraz większe. Akurat „Gra o tron” to tylko czubek góry lodowej – warto przyjrzeć się opisywanym na łamach pisma „Breaking Bad”, „Louie” czy „House of Lies”. Te najlepsze (i często najbardziej popularne) mają już po kilka sezonów, więc jest się w co wgryźć i czemu poświęcić wieczory w domowym zaciszu.

Poza pochyleniem się nad ewenementem seriali mamy też wywiady z gwiazdami (w pierwszym numerze z Dustinem Hoffmanem i Nickiem Nolte w związku z serialem „Luck”, który niestety nie doczeka się sezonu 2), co zawsze urozmaica pismo. Ponieważ lubię bardzo wywiady, to te właśnie strony od razu przykuły moją uwagę i były dla mnie wielce przyjemną lekturą.

Warto, czy nie warto? Myślę, że warto. Pismo jest starannie redagowane i przygotowywane (nawet mimo pewnych drobnych błędów, które zawsze się zdarzają), przyjemnie się je przegląda i dobrze czyta. Dla kogoś, kto interesuje się filmem i nowoczesnymi serialami jest to naprawdę ciekawy magazyn. Nie jest nadmiernie filozoficzny, nie rozbiera na łamach na elementy składowe wszystkich ważnych tytułów, ale pozwala poczuć pasję, jaka ogarnia widza, gdy pochłania kolejne sezony swojego ulubionego serialu. Bo tak naprawdę o to tu chodzi – o pasję oglądania i o przyjemność płynącą z seansu.

Do mnie pismo zdecydowanie trafiło – na lekturę czeka już numer drugi (który po dokładnym przejrzeniu prezentuje się troszkę inaczej od numeru pierwszego, co wskazuje, że powoli znajduje swoją formułę). :)

Reklamy