Tagi

, , , , , , ,

Pierwsza myśl brzmiała: takiego pisma było nam trzeba. Pamiętam, że R. na widok pierwszego numeru od razu zagłębił się w lekturze. Wydania tego pisma podjęło się wydawnictwo Egmont, znane raczej z czasopism dziecięcych i komiksowych. To małe zaskoczenie, ale w praktyce nie powinno mieć znaczenia – tym bardziej, że na okładce wyraźnie zaznaczono patronat stacji BBC Knowledge.

Za cenę 9,99zł dostajemy 100 stron bardzo różnorodnych informacji o wszystkim, co może zainteresować człowieka ciekawego świata. Pismo podzielone jest na 6 dużych działów: „Nauka”, „Przyroda”, „Kosmos”, „Transport”, „Technologia”, „Historia”, do których przyporządkowane zostały poszczególne ciekawostki. W środku mamy mnóstwo krótszych i dłuższych artykułów, które przekazują interesujące wiadomości o otaczającym nas świecie. Forma jest przejrzysta, bogata w zdjęcia i grafiki, niezwykle różnorodna i przez to też „łatwa” w czytaniu. Można mieć wrażenie, że treści niemal „wysypują” się ze stron, ale nie ma w tym bałaganu, wszystko jest starannie pomieszczone na stronach. Wybrana forma ma jednak pewne ograniczenia – nie jest to pismo, które czyta się „od dechy do dechy”, czyli połykając w całości za jednym posiedzeniem, albo chociaz po kolei poszczególne działy i artykuły. Najlepiej sprawdza się jako szybka, wyrywkowa lektura do śniadania, która nie wymaga pełnego skupienia. Nie wszystkie poruszane kwestie są akurat „apetyczne” (ciekawostki z działu „Nauka” o organizmie ludzkim akurat nie są), ale większość z nich jest na tyle neutralna, że swobodnie można w takich okolicznościach siadać do lektury.

Wygląd pisma jest zachęcający. Mamy lśniącą okładkę, ładny błyszczący papier, format pisma jest dość duży, dobrze więc się je trzyma w dłoni i kartkuje. Pierwsze wrażenie jest więc pozytywne. Mamy też oczywiście na łamach reklamy (bardzo różne, od komiksów i kanałów telewizyjnych, po artykuł sponsorowany LEGO), ale nie jest ich na tyle dużo, żeby przeszkadzały w lekturze.

W tej chwili na rynku dostępny jest numer 3 (z 3, które były z wyprzedzeniem zaplanowane przez wydawcę jako „pierwsze uderzenie” w rynek – co widać w autopromocji i pokazanych w niej okładkach). Nie wiem czy pojawi się numer czwarty – planowany był na 26 czerwca, ale nie słyszałam, żeby się pojawił. Po drodze wydawca zdążył też zmienić cykl wydawniczy pisma na dwumiesięczny (i obniżyć cenę do 7,99zł). Pozostaje więc czekać i obserwować decyzje wydawcy. Póki co ani niezależna strona pisma www.HowItWorks.pl nie funkcjonuje (odsyła do głównej strony wydawnictwa Egmont), ani też na Facebooku nie ma FanPage’a, chociaż od premiery pierwszego numeru minęło już prawie pół roku (opisywany numer jest oznaczony jako kwietniowy). Myślę, ze jest to ciekawe pismo i na pewno znajdą się zainteresowani czytelnicy – tym bardziej, że przekazywana treść jest wartościowa. R. mimo początkowego zaintrygowania stwierdził, że jednak nie bardzo ma czas, żeby wczytywać się w to pismo (tym bardziej, że mało jest tego co go interesuje, a tematy nie są zbyt wnikliwie zanalizowane, bo to jednak zbiór ciekawostek) i stracił nim zainteresowanie po dwóch numerach. No cóż… bywa.

Reklamy