Tagi

, , , , , , , , ,

Ostatnie porządki wśród zdjęć na komputerze przymusiły mnie do reorganizacji całego mojego miejsca pracy (dlatego taka cisza panuje tu na blogu). Jak zawsze porządki swoje trwają, a wszystkiego nie sposób ogarnąć w jeden dzień. Znalazłam jednak chwilę, żeby wreszcie porządnie usiąść do sprezentowanego mi przez R. wiele miesięcy temu podręcznika do LR4 – dotąd używałam LRa raczej intuicyjnie, a do książki tylko zaglądałam sporadycznie. Postanowiłam poświęcić jej więcej czasu, bo myślę, że jest tego warta.

Tak, wiem, króluje już LR5, ale dobry program pozostanie dobrym programem, a pod względem obsługi i obróbki zdjęć LR generalnie nie ma sobie równych. Do teraz trudno mi uwierzyć, że kiedyś radziłam sobie bez niego. :) Ale kiedyś fotografowałam tylko “małpką”, więc wszystko wyglądało inaczej. ;)

Tak jak przystało na podręcznik, porusza on wszystkie kwestie związane z użytkowaniem programu LR4: od importu zdjęć, po edycję i ich eksport. Krok po krok wszystkie opcje są wytłumaczone i Evening często doradza, którą najlepiej wybrać. Jest w tym sporo łopatologii, ale dla kogoś, kto dopiero zaczyna przygodę z Lightroomem jest to pozycja wręcz obowiązkowa. LR jest programem dość specyficznym i książka dobrze przygotowuje do pracy na nim.

Poza pewną niewygodą związaną z formatem książki (jest duża, ciężka i gruba), mogę się o niej wypowiadać w samych superlatywach. Helion naprawdę porządnie ją wydał, na dobrym papierze, dobrze zszytą – aż przyjemnie do niej usiąść. Nie sposób jej za bardzo ze sobą nosić, ale w domu, przed komputerem sprawdza się świetnie. :)

LR_Book

Reklamy