Tagi

, , , , , ,

NidzicaPo Olsztynku trafiliśmy do Nidzicy. Chociaż na chwilę chcieliśmy zajrzeć do tamtejszego zamku, który należy do Szlaku Zamków Gotyckich. Po zwiedzaniu skansenu byliśmy już trochę zmęczeni (chociaż na szczęście najedzeni), więc nie planowaliśmy spędzić w zamku wielu długich godzin. Załapaliśmy się jednak na zwiedzanie zamku z przewodnikiem – kupiliśmy bilety i pamiątki czekając na początek zwiedzania. Nie byliśmy jedyni, którzy się na to skusili.

Trzeba pamiętać o tym, że zamek w Nidzicy nie jest obiektem muzealnym. Został wyremontowany i w tej chwili jest użytkowany normalnie jak większość budynków – służy za miejskie centrum biznesu, kultury i rozrywki. Na jego terenie znajdziemy restaurację, bibliotekę, hotel, galerię, mieści się tutaj również NOK, czyli Nidzicki Ośrodek Kultury. Przygotowano tylko kilka sal muzealnych – nie są oni ani duże, ani tym bardziej nie zawierają zbyt wielu eksponatów, przejście przez nie zajmuje więc kilka chwil. W odnowionych salach dostrzeżemy jednak zachowane malowidła i charakterystyczny, gotycki sufit (nawet jeśli został pobielony). Godna uwagi jest kaplica, w której zachowała się jeszcze oryginalna posadzka.

Zamek jest urodziwy, chociaż nieduży. To, że jest normalnie użytkowany, zmieniło jego klimat, ale dzięki temu żyje i służy mieszkańcom Nidzicy zamiast tylko wyglądać. Z racji jego niewielkich gabarytów nie bardzo jest gdzie się po nim przespacerować – można pokręcić się na przedzamczu i na dziedzińcu zamku, ale jest tam niewiele miejsca. Tym samy trudno też dobrze sfotografować zamek – nie bardzo jest się jak odsunąć na odpowiedni dystans.

Mimo wszystko cieszę się, że odwiedziliśmy Nidzicę i zobaczyliśmy zamek z bliska. Przewodnik opowiedział nam kilka ciekawych rzeczy, myślę więc, że warto kupić bilet na zwiedzanie, bo pozwala to trochę inaczej spojrzeć na sam zamek. Nie ma co się jednak łudzić, że spędzimy tu cały dzień, to nie jest skansen w Olsztynku, ani zamek w Olsztynie. Jeśli jednak jesteśmy gdzieś niedaleko, to warto zatrzymać się w Nidzicy na chwilę.

Reklamy