Tagi

, , , , , ,

Te pół roku z hakiem minęło błyskawicznie – nie wiem nawet kiedy. Dni zlewają się ze sobą, bo mam naprawdę mnóstwo zajęć i mało czasu dla rzeczy, które kiedyś zajmowały mi większość czasu wolnego. Ale to już ponad 6 miesięcy, a nasza córka nie tylko urosła, ale zdążyła też nauczyć się samodzielnie siedzieć i właśnie zaczęła też wstawać. Niesamowicie jest patrzeć na ten błyskawiczny rozwój – każdy dzień przynosi cos nowego. Kończy się jednak czas spokoju. Kończy się czas, kiedy można było śpiące dziecko zostawić na środku łóżka nie martwiąc się, że spadnie. Teraz spadnie na pewno – raczkujące dziecko jest „niezatrzymywalne” i nieprzewidywalne. :)

O dziwo jednak przez te pół roku nasze życie się ustabilizowało, a z wieloma rzeczami jest mi teraz zdecydowanie łatwiej niż na początku. Ale zmieniło się wszystko i ja też się zmieniłam. Siłą rzeczy zmieni się też mój blog. Jak? Nie mam pojęcia – to się dopiero okaże. :)

6_miesiecy

Reklamy