Tagi

, , , , ,

Siedem lat temu postanowiłam założyć bloga. Po raz pierwszy od tego czasu publikuję post rocznicowy nie w rocznicę (01.01), ale ze sporym poślizgiem. Nie ma to jednak większego znaczenia – od miesięcy na moim blogu nie dzieje się zbyt wiele. Ostatnie pół roku to dla mnie bardzo trudny organizacyjnie czas.

Trochę książek czytam, ale idzie mi to bardzo wolno. Trochę oglądam filmów, ale niestety nie w kinie, bo nie bardzo mogę się jeszcze do niego wyrwać. Powiększenie się rodziny to taki moment, gdy nagle przybywa codziennych zajęć. Wiem, że są ludzie, którzy nie dają się wybić z rytmu takim zdarzeniom i bez kłopotu kontynuują blogowanie. Nie jestem takim przypadkiem. I dlatego od czerwca nie wrzuciłam nic, chociaż myślałam o tym i zbierałam się w sobie, a kilka postów nawet rozpoczęłam, tylko nie zdołałam ich dokończyć. Pokonała mnie za krótka doba. I mnóstwo innych rzeczy… ;)

Co dalej? Nie mam pojęcia. :) Aktywna jestem na Instagramie, bo komórką jest mi najłatwiej zrobić zdjęcie (tym bardziej, że tak dużo chodzę na spacery), tam więc można mnie najszybciej znaleźć. Widzę, że ktoś jeszcze czasem na mój blog zagląda – może mnie to zmotywuje do reanimacji tego zakątka? Niczego nie obiecuję, bo jednak wypadłam już z rytmu regularnych publikacji. Wcześniej wciąż miałam poczucie, że post musi się pojawić, teraz o tym zapominam.

Oby rok 2017 był łaskawszy dla moich planów! Do (mam nadzieję rychłego) przeczytania. :)

Advertisements